zdobyto 60 nieprzyjacielskich sztandarów i 12 dział. Zwycięstwo to rozsławiło imię Chodkiewicza w całym ówczesnym świecie. Gratulacje przysłali mu m.in. papież Paweł V, cesarz Rudolf II Habsburg, król Anglii Jakub I Stuart, sułtan Ahmed I i szach perski Abbas I Wielki. Sejmiki ziemskie Rzeczypospolitej uchwalały vota, żądając od króla Zygmunta III wynagrodzenia trudów wielkiego wodza. Wkrótce też król przyznał mu buławę wielką litewską (choć jest możliwe, że otrzymał ją jeszcze przed tym zwycięstwem) i liczne nadania ziemskie.
W czasie wojny o Inflanty Chodkiewicz dał się poznać jako znakomity strateg i mistrz taktyki, szczególnie umiejętnie potrafiący operować formacjami husarii. Jesienią 1606 roku musiał opuścić Inflanty, ponieważ wojsko rozeszło się, gdy nie otrzymało pieniędzy.
Rokosz sandomierski i ponowne walki ze Szwedami Odwołany z inflanckiego teatru działań, w 1607 roku zajął się tłumieniem rokoszu sandomierskiego. W Wielkim Księstwie Litewskim jego wojsko zniosło oddziały rokoszan, sformowane przez wroga Chodkiewiczów, kasztelana wileńskiego Janusza Radziwiłła. 6 lipca 1607, dowodząc prawym skrzydłem królewskim pokonał rokoszan w bitwie pod Guzowem, jednak odmówił pościgu za pokonanymi. Tłumaczył to tym, że pełne zwycięstwo może osłabić siłę starych rodów litewskich.