Niektórzy odnajdują jednak prawo nadbrzeżne w prawie rodyjskim (Lex Rhodia de iactu), twierdząc, że miało ono wpływ na prawo rzymskie.

Najstarsza znana wyraźna wzmianka o prawie nadbrzeżnym pochodzi z Anglii z VII w. Wynika z niej, że wszystko co morze na brzeg wyrzuca, także statek, ładunek i ludzie znajdujący się na statku - winni należeć do "gentiles", przy czym ludzi należy uważać za niewolnych, a w razie oporu zabić. Kolejne wzmianki pochodzą z VIII i IX w. z krajów zachodnioeuropejskich. W XII w. zwyczaj zabierania rozbitkom rzeczy staje się już powszechny. Prawo nadbrzeżne ukształtowało się jako prawo zwyczajowe, któremu w owej opoce przyznawano wyższość nad prawem pisanym. Rozwój własności feudalnej w prawie germańskim doprowadził do uznania wybrzeży morskich za przedmiot praw prywatnych (odmiennie niż w prawie rzymskim). Wykształciła się zasada prawa nadbrzeżnego głosząca, że "żeglarz, który rozbił się ze statkiem stracił ciało i dobytek". Pod słowem ciało (Leib) rozumiano osobistą zależność, poddaństwo, a nawet niewolę. 500px|thumb|Rozbitkowie z HMS Reynard (1848)