Kaszubi bardzo cenili obuwie i często po butach oceniano, kim jest człowiek. Skorznie, czyli wysokie buty z cholewami, były podstawą stroju odświętnego – bez nowych i błyszczących nie można się było pokazać, zwłaszcza na weselu. Najczęściej szyto je z surowej skóry. Na południu Kaszub noszono mocne, smołowane buty jałowicze, a rybacy natłuszczali skórę rybim tłuszczem, żeby chronić ją przed wodą. Ich buty były dłuższe niż te rolnicze, a nad morzem sięgały nawet do pasa. Na wsi mówiono na nie krampówki, bo po wywinięciu cholew sięgały tylko do kolan. Do pracy Kaszubi nie zakładali skórzni – używali starych butów zwanych kurpiami. Znane były też krótkie kaszubskie buty z niską cholewką, sięgającą do łydki, szyte z dwóch części miękkiej skóry. Oprócz tego popularne były chodaki z drewna, nazywane żartobliwie kujonami albo klumpami, oraz korki (koercze) – pantofle robocze z drewnianą podeszwą i skórzaną górą. Uważano, że takie buty wprowadzili niemieccy koloniści. Do pracy w polu czy w lesie często chodzono boso, a zimą zakładano grube skarpety lub wełniane pończochy, a do tego chodaki albo korki.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Strój kaszubski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.