Obie siostry zostały skazane na podwójny wyrok dożywocia.
Adwokat reprezentujący siostry Scott został usunięty z palestry dwa lata później. Sąd Najwyższy stanu Missisipi uznał, że w procesie niezwiązanym z siostrami adwokat ten wykazał się "brakiem staranności" i "brakiem komunikacji z klientami". Siostry Scott nie wnosiły jednak żadnych uwag do tego jak były reprezentowane. W 1998 jeden z mężczyzn, którzy przyznali się do winy złożył pisemne oświadczenie pod przysięgą, w którym stwierdza, że siostry Scott nie były uwikłane w kradzież. Oświadczenie to zostało złożone do gubernatora jako część prośby o ułaskawienie.
Wyrok został podtrzymany przez sąd apelacyjny, a Sąd Najwyższy odmówił ich prośbie o apelację, co oznacza prawomocność wyroku sądu niższej instancji. Gubernator Missisipi Haley Barbour odmówił ich petycji o ułaskawienie. Rzecznik gubernatora Dan Turner powiedział, że gubernator jest "bardzo konsekwentny w niezastępowaniu wyroków sądu własną oceną winy lub niewinności" poprzez ułaskawianie przestępców.