W 1879 roku dawne dobra Palocsayów w Tatrach (tak zwane dobra jaworzyńskie) kupił od ich spadkobiercy, barona Salomona, śląski książę Christian Hohenlohe. Natomiast dziesięć lat później, w 1889 roku, hrabia Władysław Zamoyski, korzystając z pomocy adwokata Józefa Stanisława Retingera, wygrał licytację dóbr zakopiańskich, tym samym nabywając między innymi dawną własność Homolacsów w Dolinie Rybiego Potoku. Spowodowało to nasilenie sporu o granicę w rejonie Morskiego Oka, którego apogeum przypadło na lata 1890–1901. Christian Hohenlohe rozpoczął napady na galicyjską stronę oraz doprowadził do wkroczenia na ten teren węgierskiej żandarmerii. Jego administrator w Jaworzynie podejmował ciągłe próby gospodarczej eksploatacji spornego obszaru poprzez wyrąb drewna, wypas owiec i bydła oraz polowania. W asyście węgierskiej żandarmerii niszczył mostki i ścieżki turystyczne oraz utrudniał Polakom dostęp do jeziora. Władysław Zamoyski zmuszony był bronić granic swoich posiadłości podobnymi metodami.