Sylvia nie wyjaśnia sytuacji. Widzi, że nic się nie zmieniło; jako Sylvia Varescu nadal nie ma szans zostać książęcą małżonką. Zapytany, co by się stało gdyby musiał wyrzec się wszystkiego, odpowiada, że to nie byłoby prawdziwe szczęście. Gdy następuje ogłoszenie zaręczyn Boniego i Stasi, Edmund oznajmia, że pragnie poślubić hrabinę Kancsianu. Ta jednak wyjaśnia, że nie jest hrabiną Kancsianu, lecz księżną Weylersheim i pokazuje staremu księciu zobowiązanie małżeńskie syna. Tego wieczoru mija termin podany w dokumencie przez Edwina. Sylvia zwalnia go z danego słowa i opuszcza pałac.

Akt III Sylvia z Bonim wracają do hotelu. Zapłakana i załamana postanawia zerwać ze sceną, mimo że spotkany hrabia Feri gorąco namawia ją, by powróciła do „Orfeum” (Jaj, maman, życie krótkie, żal młodych lat – Nimm, Zigeuner – Jaj mammám). Do hotelu wbiega Edwin, aby policzyć się z Bonim, który powiedział Sylvii o jego zaręczynach ze Stasi i doprowadził do jej wyjazdu do Ameryki. Musi jednak natychmiast się ukryć, ponieważ portier anonsuje przybycie jego ojca. Stary książę przybywa w obawie, że Edwin może sobie zrobić coś złego .