Prowadzona przez Janusza grupa wydostaje się, po wielu dniach wędrówki, ze śniegów Syberii i dociera do jeziora Bajkał. Tam wędrowcy napotykają polską dziewczynę. Irena twierdzi, że uciekła z kołchozu i że jej rodzice nie żyją zamordowani przez Rosjan. Później okazuje się, że nie jest to cała prawda, ale grupa akceptuje dziewczynę i dalej podążają wszyscy razem aż do niepilnowanej (?) granicy z Mongolią. Tam następuje nieoczekiwane rozstanie z Walką, który uważa, że Rosja jest jego ojczyzną, a Stalin to bohater.
Grupa kontynuuje podróż zbliżając się do Ułan Bator i ciesząc się, że ich wędrówka dobiegła końca, gdy nagle Irena podbiega do wielkiego kamiennego łuku przed miastem i widzi na nim komunistyczne symbole. Wszystko wskazuje na to, że Mongolia jest obecnie krajem komunistycznym, w którym z pewnością nie będą bezpieczni, co potwierdza wizyta w zrujnowanym, pełnym kości zabitych mnichów, klasztorze. W tej sytuacji decydują się na dalszą wędrówkę na południe, do Indii przez Tybet i pustynię Gobi.