Pomimo tych katastrofalnych strat Rosjanie wysłali swoje ocalałe samoloty do wsparcia własnej ofensywy.
Podczas bitwy powietrznej Rosjanie ponieśli ciężkie straty. Jagdgeschwader 3, należący do IV Korpusu Lotniczego, zestrzelił 24 radzieckie Tupolewy SB pierwszego dnia. Wśród strat był dowódca 84 Pułku Lotnictwa Bombowego, podpułkownik Sorokin. Zaledwie 20 z początkowej liczby 251 SB ocalało. Niemieckie straty także były ciężkie – 28 zniszczonych i 23 uszkodzonych samolotów (w tym 8 He 111 i Ju 88). Działania Wojskowych Sił Powietrznych okazały się jednak mieć skutek, jako że lotnictwo Frontu Południowo-Zachodniego wykonało 523 loty bojowe pomiędzy 22 a 24 czerwca, zrzucając 2500 bomb. Gustav Shrodek, dowódca 15 Pułku Pancernego 11 Dywizji Pancernej, tak opisał zdarzenia: „O świcie 24 czerwca pułk został po raz pierwszy zaatakowany przez rosyjskie bombowce. Nie był to jednak jedyny nalot tego dnia, wręcz przeciwnie. Z powodu ciągłych ataków powietrznych pułk poniósł duże straty wśród zabitych i rannych”.