Bitwa w rejonie Dubno – Łuck – Brody – bitwa pancerna podczas II WŚ, stoczona na froncie wschodnim pomiędzy III i XLVIII Korpusem Zmotoryzowanym niemieckiej 1 Grupy Pancernej a sześcioma korpusami zmechanizowanymi radzieckich 5 i 6 Armii w trójkącie uformowanym przez miasta Dubno, Łuck i Brody na Ukrainie (właśc. na terenie okupowanej II RP) pomiędzy 23 a 30 czerwca 1941 roku. Bitwa ta była znana w radzieckiej historiografii jako część obronnych bitew granicznych. W wyniku walk oddziały Armii Czerwonej poniosły ciężkie straty (szczególnie w czołgach) zadając niewielkie straty wojskom niemieckim. Problemy logistyczne Armii Czerwonej, niemieckie panowanie w powietrzu, a także zamieszanie i załamanie się dowództwa Armii Czerwonej zapewniły zwycięstwo Niemców, pomimo liczebnej i technologicznej przewagi wojsk radzieckich. Była to jedna z najbardziej zawziętych bitew pancernych w początkowej fazie operacji „Barbarossa” i jedna z największych bitew pancernych II wojny światowej.

Wstęp Niemiecka 1 Grupa Pancerna dowodzona przez gen. płk. Ewalda von Kleista miała za zadanie zabezpieczyć przyczółki na rzece Bug i nacierać w kierunku Równego i Korostenia ze strategicznym celem jakim było zajęcie Kijowa. Grupa pancerna wystawiła do walki dwa korpusy, które nacierały pomiędzy Lwowem a Równem w celu przecięcia linii kolejowej Lwów–Kijów, tym samym wbijając klin pomiędzy radzieckie: 5 i 6 Armię.

Front Południowo-Zachodni, pod dowództwem gen. Michaiła Kirponosa, otrzymał niedokładne informacje wywiadowcze na temat wielkości i kierunków natarcia oddziałów niemieckich. Kirponos był zaskoczony, kiedy otrzymał rozkaz Stawki o przeprowadzeniu generalnego kontrataku pod tytułem dyrektywy nr 3 zatwierdzonej przez szefa Sztabu Generalnego Gieorgija Żukowa. Większość osób w kwaterze głównej była przekonana, że głównym zamiarem było pozostanie w defensywie, dopóki sytuacja na froncie nie stanie się jasna. W późniejszym czasie Iwan Bagramian, oficer sztabu kwatery głównej na froncie, który napisał początkowy raport do Moskwy, powiedział, że „nasz pierwszy raport bojowy wysłany do Moskwy był bardzo ogólny i pełny niejasnych instrukcji”. Rozkazy generalne dyrektywy nr 3 mówiły:

Utrzymując silne pozycje obronne na granicy z Węgrami 5 i 6 Armia mają wykonać uderzenie w kierunku Lublina, wykorzystując w tym celu pięć korpusów zmechanizowanych i lotnictwo frontu, w celu okrążenia i zniszczenia zgrupowania przeciwnika w rejonie miast Włodzimierz Wołyński–Krystonopol i pod koniec 24 czerwca zająć rejon Lublina.

Pod koniec 22 czerwca Żukow był w drodze do kwatery głównej Frontu Południowo-Zachodniego znajdującej się w Tarnopolu razem z Nikitą Chruszczowem, byłym przywódcą departamentu organizacyjnego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy, w celu upewnienia się, że rozkazy zostały wykonane.

Rozkład sił obu stron Sześć radzieckich korpusów zmechanizowanych, z ponad 2500 czołgami, zostały skupione do wzięcia udziału w skoncentrowanym kontrataku na flanki 1 Grupy Pancernej. Zamiarem było przeprowadzenie w późniejszym czasie natarcia oskrzydlającego z północy (radziecka 5 Armia) i z południa (radziecka 6 Armia), które miały się spotkać na zachód od Dubna w celu okrążenia niemieckich 6 i 17 Armii na północnej flance Grupy Armii „Południe”. Żeby to osiągnąć 8 Korpus Zmechanizowany został przeniesiony z 26 Armii do rejonu na południe od 6 Armii i umieszczony pod dowództwo gen. Iwana Muzyczenko – dowódcę 6 Armii. Spowodowało to przesunięcie wszystkich mobilnych jednostek Frontu Południowo-Zachodniego do odparcia natarcia von Kleista w kierunku Kijowa. Głównymi niemieckimi formacjami piechoty znajdującymi się w tym rejonie był IV Korpus Armijny pod dowództwem gen. Viktora von Schwedlera wchodzącego w skład 17 Armii dowodzonej przez gen. Carla-Heinricha von Stülpnagela, który nacierał w kierunku południowo-wschodnim z zamiarem przecięcia linii kolejowej Lwów–Kijów.

Siły obu stron w czołgach 22 czerwca 1941 roku siły obu stron w czołgach w rejonie operacyjnym Grupy Armii „Południe” i Frontu Południowo-Zachodniego podczas bitwy wyglądały następująco:

Niemieckie korpusy Niemieckie dywizje Łączna liczba niemieckich czołgówW tym czołgi dowodzenia i przestarzałe PzKpfw I i PzKpfw II. Czołgi z 37 mm armatą (w tym PzKpfw 38(t) i PzKpfw III) Czołgi z 50 mm lub większą armatą (w tym PzKpfw III i PzKpfw IV) III Korpus Zmotoryzowany 13, 14 296 42 140 XLVIII Korpus Zmotoryzowany 11, 16 289 47 135 XIV Korpus Pancerny 9 143 11 80 Jakakolwiek inna jednostka Grupy Armii „Południe” 0 0 0 Razem   728 100 355

Radzieckie korpusy Radzieckie dywizje Łączna liczba radzieckich czołgów Czołgi z armatą 76 mm (tylko czołgi nowe T-34 i KW) 4 Korpus Zmechanizowany 8., 32., 81. 979 414 8 Korpus Zmechanizowany 12., 34., 7. 899 171 9 Korpus Zmechanizowany 20., 35., 131. 316 0 15 Korpus Zmechanizowany 10., 37., 212. 749 136 19 Korpus Zmechanizowany 40., 43., 213. 453 5 22 Korpus Zmechanizowany 19., 41., 215. 712 31 Czołgi w różnych innych jednostkach dywizje strzeleckie itp. nie wliczone – Razem   4108 757

Walki w powietrzu thumb|300px|Zniszczony radziecki myśliwiec MiG-3 podczas pierwszych dni operacji „Barbarossa” Stan Wojskowych Sił Powietrznych przydzielonych do Frontu Południowo-Zachodniego był taki sam jak na całej linii frontu – większość radzieckich samolotów została zniszczona na ziemi z powodu samego Stalina, który zignorował wiadomości wywiadu o tym, że niemiecki atak był bliski, odmawiając postawienia radzieckich sił w stan alarmowy. Dla przykładu 17 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego porucznika Archipenko został całkowicie zniszczony na ziemi trzeciego dnia wojny. Pozostałości pułku, składające się tylko z dziesięciu I-153 i jednego MiGa-1, zostały wycofane na rezerwowe lotnisko niedaleko Równego. Pomimo tych katastrofalnych strat Rosjanie wysłali swoje ocalałe samoloty do wsparcia własnej ofensywy.

Podczas bitwy powietrznej Rosjanie ponieśli ciężkie straty. Jagdgeschwader 3, należący do IV Korpusu Lotniczego, zestrzelił 24 radzieckie Tupolewy SB pierwszego dnia. Wśród strat był dowódca 84 Pułku Lotnictwa Bombowego, podpułkownik Sorokin. Zaledwie 20 z początkowej liczby 251 SB ocalało. Niemieckie straty także były ciężkie – 28 zniszczonych i 23 uszkodzonych samolotów (w tym 8 He 111 i Ju 88). Działania Wojskowych Sił Powietrznych okazały się jednak mieć skutek, jako że lotnictwo Frontu Południowo-Zachodniego wykonało 523 loty bojowe pomiędzy 22 a 24 czerwca, zrzucając 2500 bomb. Gustav Shrodek, dowódca 15 Pułku Pancernego 11 Dywizji Pancernej, tak opisał zdarzenia: „O świcie 24 czerwca pułk został po raz pierwszy zaatakowany przez rosyjskie bombowce. Nie był to jednak jedyny nalot tego dnia, wręcz przeciwnie. Z powodu ciągłych ataków powietrznych pułk poniósł duże straty wśród zabitych i rannych”. Prawie całkowite panowanie Luftwaffe w powietrzu miało się okazać główną przyczyną powstrzymania radzieckiego kontrataku.

Mobilizacja Atak wiązał sześć korpusów zmechanizowanych pod dowództwem 5 Armii na północy i pod dowództwem 6 Armii na południu, pod generalnym przywództwem dowódcy Frontu Południowo-Zachodniego Kirponosa. Pod dowództwem 5 Armii 9 Korpus Zmechanizowany Konstantyna Rokossowskiego i 19 Korpus Zmechanizowany Nikołaja Fieklenka miały się skoncentrować na północny zachód od Równego, podczas gdy 22 Korpus Zmechanizowany miał się zgromadzić na północny wschód od Łucka. Na południu, pod dowództwem 6 Armii, 8 Korpus Zmechanizowany Dmitrija Riabyszewa i 15 Korpus Zmechanizowany gen.mjr. Ignacego „Hnata” Karpezo miały się skoncentrować na południowy zachód i północny wschód od Brodów, a 4 Korpus Zmechanizowany Andrieja Własowa miał się skoncentrować między Sokalem a Radziechowem, na lewej flance 15 Korpusu Zmechanizowanego. Plan rozkazywał tym formacjom skoncentrować się i rozpocząć działania ofensywne o godz. 22:00 23 czerwca, 36 godzin po niemieckiej inwazji, w próbie zaskoczenia przeciwnika i zanim on mógł umocnić swoje zdobyte pozycje poprzez ściągniecie posiłków w celu wsparcia nacierającej 11 Dywizji Pancernej.

thumb|left|Manewry niemieckiej 11 Dywizji Pancernej podczas bitwy Warunki były jednak bardzo ciężkie dla dowódców radzieckich korpusów: brak łączności, bezustanne ataki Luftwaffe, brak środków transportu. Ogromna liczba uchodźców oraz wycofujących się żołnierzy na drogach jeszcze bardziej utrudniały korpusom skoncentrowanie swoich sił na wyznaczonych pozycjach. Łączność pomiędzy dowództwem frontu a dowódcami poszczególnych armii była generalnie dobra, to jednak komunikacja z jednostkami na linii frontu była bardzo wadliwa, ponieważ była ona w dużej mierze uzależniona od cywilnej sieci telefonów i telegrafów. Niemieccy saperzy, ataki powietrzne i ukraińscy partyzanci nacjonalistyczni agresywnie atakowali te systemy. Wielu radzieckich dowódców jednostek na linii frontu było skazanych na używanie własnych urządzeń, a to z kolei miało duży wpływ na efektywność radzieckiego dowództwa i kontroli. W jednym przypadku dowódca 41 Dywizji Pancernej 22 Korpusu Zmechanizowanego nie wiedząc co robić z powodu braku rozkazów przesunął swoją dywizję w rejon Kowla, który wchodził w skład przedwojennego planu obronnego, tym samym oddalając swoją dywizję od pola bitwy. Kolejnym problemem był brak środków transportu dla oddziałów piechoty korpusów zmechanizowanych. Dywizje zmotoryzowane (tylko w nazwie) miały zaledwie połowę zakładanego etatu transportowego. Poszczególni dowódcy korpusów wymyślali improwizowane rozwiązania, by przesunąć swoje oddziały piechoty do punktów koncentracji.

Rokossowski otrzymał 200 ciężarówek z okręgu rezerwowego w Szepetówce, jednak mimo tego część jego żołnierzy była zmuszona do jeżdżenia na pancerzach czołgów. Większość żołnierzy musiała jednak iść, ponieważ ciężarówki transportowały bardzo ważną amunicję i zaopatrzenie. W jednym przypadku ciężkie działa artyleryjskie należące do 22 Korpusu Zmechanizowanego były zostawiane na drodze, by traktory mogły je ciągnąć na pole bitwy. Dowódca 19 Korpusu Zmechanizowanego podzielił swoje wojska na dwie formacje, z czołgami szybko jadącymi daleko przed piechotą, co spowodowało, że jego jednostki pancerne dotarły na pole bitwy kompletnie bez wsparcia własnej piechoty. Riabyszew, dowódca 8 Korpusu Zmechanizowanego, raportował te same problemy. Jego artyleria była ciągnięta przez niezwykle powolne traktory, które spowalniały marsz całej kolumny: „Kolumny poruszały się z największą prędkością. Niestety artyleria ciągnięta przez traktory zostawała bardzo daleko w tyle, różnica w prędkości spowalniała koncentrację całej jednostki”.

thumb|300px|Niemieckie czołgi PzKpfw III należące do 13 Dywizji Pancernej w pierwszych dniach operacji „Barbarossa” Powikłania te zostały spotęgowane przez pozorną niezdolność radzieckich dowódców do odpowiedniej oceny ataku oskrzydlającego w kontekście do szybko rozwijającego się niemieckiego kotła. Pomiędzy 22 a 24 czerwca 8 Korpus Zmechanizowany otrzymał rozkaz skoncentrowania się w trzech różnych lokalizacjach: oryginalny rozkaz od dowództwa frontu, nowy rozkaz od dowództwa 6 Armii i 24 czerwca jeszcze inny rozkaz od dowództwa frontu.

Riabyszew napisał później:

W drugiej połowie 25 czerwca jednostki korpusu znalazły się na północny zachód od Brodów. Podczas prawie 500 kilometrowego marszu korpus stracił połowę swoich starszych typów czołgów i znaczną część swojej artylerii i dział przeciwpancernych zarówno z powodu ataków powietrznych wroga, jak i usterek technicznych. Wszystkie czołgi znajdujące się jeszcze w służbie potrzebowały różnego rodzaju napraw i nie były w stanie operować na długich dystansach. Z tego powodu korpus znajdował się w bardzo osłabionym stanie, zanim kontrofensywa się jeszcze w ogóle rozpoczęła.