14 kwietnia 2011 roku Jun'ichi Matsumoto, pełniący obowiązki prezesa firmy TEPCO, właściciela elektrowni Fukushima Nr 1, stwierdził na konferencji prasowej, że z punktu widzenia emisji materiałów radioaktywnych katastrofa była równa katastrofie jądrowej w Czarnobylu lub od niej większa; jednocześnie Japońska Komisja Bezpieczeństwa Nuklearnego oceniała, że ilość uwolnionego materiału promieniotwórczego wynosiła ok. 10% tego, co zostało uwolnione w trakcie katastrofy w Czarnobylu. Szacunki kosztów katastrofy rosną – w grudniu 2016 przedstawiciele rządu Japonii wskazywali kwotę ponad 188 mld dolarówJaponia: 188,4 mld USD kosztów katastrofy w Fukushimie.

Po trzęsieniu ziemi do incydentu stopnia 3. doszło także w elektrowni jądrowej Fukushima Nr 2, położonej w odległości 11 km, lecz sytuację opanowano.