Kolejne izraelskie ataki W nocy 29 maja egipskie pozycje zaatakowała od wschodu Brygada Giwati. Otrzymała ona zadanie przejęcia kontroli nad główną nadbrzeżną drogą i opanowanie Wzgórza 69. Ataki na kolejne cele były kontynuowane w następnych dniach. Egipcjanie w tym czasie wyraźnie obawiali się, że izraelski atak może przybrać większe rozmiary, i z tego powodu nie podejmowali żadnych działań ofensywnych, prowadząc ostrzał artyleryjski we wszystkich kierunkach. 30 maja cztery izraelskie dwupłatowe samoloty pasażerskie Rapide podjęły próbę przeprowadzenia nalotu na egipskie pozycje. Jednak tylko jeden z samolotów zdołał odnaleźć wioskę Isdud, a nikt nie potrafił potwierdzić czy zrzucone bomby trafiły w cel. W nocy 30 maja, 54 Batalion usiłował zdobyć rejon dworca kolejowego Isdud, musiał się jednak wycofać.
Niepowodzenie pierwszych ataków, zmusiło dowództwo do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu dużego frontalnego ataku z wykorzystaniem sił trzech batalionów piechoty. Atak miał nastąpić w nocy z 1 na 2 czerwca, jednak Egipcjanie odkryli przygotowywane natarcie, co groziło całkowitą klęską. Uzyskany w ten sposób czas, Izraelczycy wykorzystali na reorganizację oddziałów i przerzucenie posiłków.