Armia niemiecka była przygotowana i posiadała 7,58 cm Minenwerfer, który był dostatecznie lekki, by piechota mogła go ciągnąć własnymi siłami. Armia brytyjska nie posiadała podobnej broni; jej moździerze 3,7 cala, ze względu na krótki zasięg i inne wady były uważane za „większe zagrożenie dla oddziałów własnych niż dla wroga”. Niewiele pomogło wypożyczenie od Francuzów XIX-wiecznych moździerzy Coehoorna, konstrukcyjnie pochodzących z XVII wieku.
Wilfred Stokes, nie mając doświadczenia w konstrukcji broni, postanowił nie przejmować się założeniami, które artylerzyści uważali za oczywiste, lecz zbudować broń, której naczelną zasadą miała być lekkość i prostota konstrukcji. Paradoksalnie był to główny powód odrzucenia jego pierwszych projektów przez Ministerstwo Wojny (skądinąd były faktycznie niedopracowane i zawodne). W 1915 kapitan Sutton poszukujący broni wsparcia dla oddziałów walczących na Gallipoli zaaranżował spotkanie Stokesa z Davidem Lloydem George’em i Winstonem Churchillem, na których poprawiona broń zrobiła wystarczające wrażenie, by zgodzili się na produkcję, pod warunkiem zlikwidowania wciąż występujących wad.