Proces hierarchy był szeroko relacjonowany w prasie lokalnej i centralnej. Arcybiskupa Hioba przedstawiano w niej jako byłego kolaboranta hitlerowskiego. Fałszywie stwierdzano również, iż duchowny odmówił zamieszkania w przyznanym mu przez władze pięciopokojowym mieszkaniu i zakupił na koszt eparchii willę, zbudował dom dla swoich dzieci oraz jeździł najlepszymi samochodami. Informacje te były poważnie przesadzone (hierarcha faktycznie posiadał drogi samochód, wzniósł również dla eparchii osobny dom w miejsce zaproponowanego trzypokojowego mieszkania) lub całkowicie bezpodstawne (w kwestii rzekomej współpracy z hitlerowcami) i miały wyraźny charakter propagandowy.
Jeszcze przed wydaniem wyroku w 1960 hierarcha został przeniesiony w stan spoczynku, zaś po zwolnieniu z więzienia zamieszkał we Lwowie z dziećmi. Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego nie zaprotestował przeciwko rzuconym na niego fałszywym oskarżeniom, ale również nigdy ich oficjalnie nie poparł. Ostatnie lata W 1967 został wyznaczony do objęcia katedry ufijskiej, zaś w 1973 został przeniesiony do eparchii iwanowskiej i kineszemskiej. W 1977 duchowny zwrócił się do patriarchy Pimena z prośbą o przeniesienie w stan spoczynku z uwagi na zły stan zdrowia: niewydolność krążenia, problemy z poruszaniem się i pamięcią. Prośba ta została przyjęta 6 października 1977.