Obraz Boga umierającego w ludzkiej postaci sugeruje, że artysta też cierpi.

Obrazy o tematyce religijnej, namalowane przez Gauguina w 1889, ukazują jego próbę wzięcia udziału w debacie teologicznej, która zdominowała myślenie w końcu XIX w., a która toczyła się zarówno wokół natury Chrystusa, jak też i wokół zorganizowanej religii. Poprzez umieszczenie siebie na obrazie i przedstawienie jako artysty cierpiącego na podobieństwo Chrystusa, rozwinął Gauguin ukrytą w Żywocie Jezusa Renana tezę przedstawiającą przy pomocy nowoczesnych psychologicznych metod cierpienie Chrystusa jako śmiertelne cierpienie człowieka.

Kiedy Émile Bernard zobaczył Autoportret z żółtym Chrystusem, oskarżył Gauguina, że ten niewolniczo naśladuje Renana, co było zarzutem chybionym, ponieważ Gauguin w ogóle nie był zainteresowany chrześcijaństwem jako takim, ale też był równie krytyczny wobec świata humanistycznego i materialnego, który niepostrzeżenie zaczął pojawiać się w książkach Renana. Pod tym względem obrazy Gauguina są bardziej religijne, niż późniejsze studia Bernarda ze świętymi i scenami biblijnymi.