Mając 12 lat, sam zaczął w sklepie ojca udzielać lekcji gry na perkusji oraz – w zależności od potrzeby – także na wszelkich instrumentach dętych i strunowych. W wieku lat 13 poznał dzięki ojcu podstawy dyrygentury oraz najważniejsze dzieła operowe. Jestem uważany za perkusistę jazzowego, ale większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że otrzymałem gruntowne wykształcenie oparte na muzyce klasycznej.
Chcąc poszerzyć swoje umiejętności w zakresie gry na perkusji, szesnastoletni Louie jeździł do Chicago na prywatne konsultacje u Roya Knappa, nauczyciela Gene’a Krupy. W owym czasie zaczął eksperymentować z zestawem perkusyjnym o dwu bębnach taktowych, które w późniejszym czasie stały się jego swoistym „znakiem firmowym”. Bellson wykonał nawet szczegółowy rysunek swojego „wynalazku”, za który nauczyciel plastyki w Moline High School postawił mu najwyższą ocenę. W wieku 17 lat odniósł znacznie większy sukces, wygrywając w krajowym konkursie pod patronatem Gene’a Krupy, a organizowanym przez słynną firmę perkusyjną Slingerland. Okazał się najlepszy spośród 40 000 uczestnikówDrummerworld – Louie Bellson [dostęp 2011-05-18], a werdykt ogłosił sam patron konkursu. Gene był wspaniałym człowiekiem i bardzo skromnym. Usłyszałem od niego wiele ciepłych słów, powiedział mi: „Młody, masz wielki talent. Tak trzymaj”.