placu, na którym budowano obydwa kadłuby.
Jeszcze gorzej wyglądała budowa w Warsztatach Portowych Marynarki Wojennej w Gdyni, gdzie stępkę pod przyszłą „Jaskółkę” położono w listopadzie 1933 roku. W stoczni brakowało traserni, wobec czego doraźnie zbudowano specjalny barak. Kadłub budowano na prowizorycznych drewnianych podkładach ułożonych na ziemi, a nie – jak w zagranicznych stoczniach, na żelazobetonowej pochylni. Nieco lepiej sytuacja prezentowała się w Stoczni Gdyńskiej, gdzie budowano „Mewę”. Podczas budowy Dowódca Floty kontradmirał Józef Unrug, 23 grudnia 1933 roku, zwrócił się z wnioskiem do Szefa Służb KMW kmdr. inż. Xawerego Czernickiego, aby trałowce budować bez stępki, przez co zmniejszyłoby się ich zanurzenie o 20 cm. Zgłoszone postulaty, wobec zaawansowanego stadium budowy okrętów, pozostały niezrealizowanePismo J. Unruga, 1 dz. 21384; CAW: KMW:817..