W związku z nieterminowymi dostawami od krajowych przedsiębiorstw budowa okrętów była opóźniona. Największe opóźnienia miały huty, z których dostawy zgodnie z umową miały trwać cztery i pół tygodnia, a w rzeczywistości wynosiły cztery i pół miesiąca. Oprócz niedotrzymywania terminów, do stoczni trafiały wadliwie wykonane elementy, m.in. w WPMW czterokrotnie odrzucano odlew staliwnej dziobnicy. Ponadto opóźnienia spowodowane były przetrzymywaniem w magazynach Urzędu Celnego urządzeń zamówionych u zagranicznych podwykonawców. Na niedotrzymanie terminu wpływ miała również Stocznia Modlińska, która nie dostarczyła w terminie dokumentacji do gdyńskich stoczni. Ponadto w grudniu 1934 roku, powódź na tydzień zalała pochylnie w Modlinie. W związku z tym 12 grudnia 1934 roku zawarto klauzulę dodatkową, zgodnie z którą termin oddania „Czajki” przesunięto o 14, a „Rybitwy” o 28 dni.

Rozkazem Ministra Spraw Wojskowych z 17 września 1934 roku trałowce otrzymały nazwy: „Jaskółka”, „Mewa”, „Czajka” oraz „Rybitwa”Dziennik Rozkazów nr 7, poz. 128, za: .