28 maja bojówki Hashid walczące w Sanie zawarły rozejm z wojskiem jemeńskim. Mimo porozumienia niebawem wznowiono wymianę ognia artyleryjskiego. Walki jednak w kolejnych dniach ustały. 31 maja rozejm zerwano i kontynuowano uliczne walki w Sanie. Milicja plemienna przejęła kontrolę nad siedzibą Kongresu Generalnego. 1 czerwca liczba zabitych w stolicy przekroczyła 200 osób, gdyż samego pierwszego dnia nowego miesiąca na ulicach miasta poległo 47 osób. 2 czerwca na stolicę maszerowały tysiące uzbrojonych plemiennych bojowników. Wojsko próbowało ich zablokować 15 km na północ od miasta. W bitwie udział wzięły czołgi oraz pojazdy opancerzone. W jednoczesnych walkach w centrum miasta zginęło 15 osób w tym 7-letnia dziewczynka.
3 czerwca w Sanie doszło do ataku rakietowego na pałac prezydencki w którym ranny został prezydent Ali Abd Allah Salih. Czterech prezydenckich ochroniarzy zginęło na miejscu, a przewodniczący parlamentu, premier Ali Muhammad Mudżawar i jeden z wicepremierów zostali przewiezieni w stanie krytycznym do szpitala. Łącznie w ataku na pałac śmierć poniosło 11 osób, 124 zostało rannych. Wieczorem jemeńska telewizja nadała komunikat audio z przemówieniem rannego prezydenta. W odwecie armia zbombardowała dom przywódcy plemiennych buntowników Hamida al-Ahmara na południu Sany.