Według tej koncepcji ludzki rozum jest niedoskonały i ograniczony, człowiek nie jest w stanie wyjść poza abstrakcyjny system pojęciowy stworzony przez własny rozum w oparciu o upośledzone względem rzeczywistości zmysły. Matematyka i nauki ścisłe rozszerzają co prawda poznanie, nie są jednak zdolne do przekazania całkowitej prawdy o świecie. Groza pojawia się w momencie, gdy zmysły natrafiają jednak na bodźce, których umysł nie jest w stanie zinterpretować. Wśród nielicznych rzeczy dostępnych wówczas ludzkiemu pojęciu jest to, że człowiek stanowi część rzeczywistości, której nie postrzega w pełni i nie jest w stanie jej zrozumieć, a która mimo to na niego wpływa, jako że on istnieje w niej realnie. W tej rzeczywistości funkcjonują także inne byty – niektóre inteligentniejsze od człowieka, operujące w zupełnie innych kategoriach pojęciowych, zawsze potężniejsze. Uświadomienie tego położenia prowadzi do destrukcji wszelkiej aksjologii leżącej u podstaw zorganizowania cywilizacji, społeczeństwa i życia. Człowiek zdaje sobie sprawę, że jest trzciną, która ugina się pod wiatrem spraw dla niego niepojętych i która w każdej chwili może zostać unicestwiona. Logicznym skutkiem takich spostrzeżeń staje się zdegradowanie zarówno dziejów gatunku, jak i statusu metafizycznego samego człowieka.