Nominacja była związana z przekazaniem tego obiektu – który do tej pory funkcjonował jako obóz przejściowy w zarządzie łódzkiej placówki gestapo – miejscowemu Prezydium Policji.

Przez cały okres funkcjonowania więzienia pod komendą Waltera Pelzhausena, jego załoga oraz on sam odznaczała się szczególnym okrucieństwem i sadyzmem w stosunku do osadzonych. Przeszło przez nie – według oświadczenia Pelzhausena w trakcie jego powojennego procesu – około 40 000 ludzi, przede wszystkim mężczyznMaria Nowacka, op. cit. 62..

Na terenie więzienia komendant wykazywał się niezwykłą brutalnością. Osobiście dokonał zabójstwa dziewięciu więźniów oskarżonych o kradzież chleba z kuchni więziennej 1 kwietnia 1942 r.

Na kilkanaście godzin przed zajęciem miasta przez pododdziały Armii Czerwonej, realizując wcześniej zapadłe decyzje i rozkazy, w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r., nakazał i nadzorował fizyczną likwidację wszystkich więźniów, zakończoną podpaleniem głównego budynku więziennego. W efekcie tej masakry zginęło od kul lub w płomieniach ok. 1500 więźniów, głównie Polaków, ale i też ok. 300 jeńców rosyjskich. Ocalało z masakry trzydziestu.