Zygmunt August natychmiast polecił Wasylowi opuścić zamek i uwolnić Beatę. Dymitr nie chciał jednak oddawać świeżo poślubionej Halszki i schronił się z nią do Kaniowa. Rozwścieczony król pozbawił go stanowiska starosty i zarówno Wasylowi, jak i Dymitrowi nakazał stawić się na rozprawę sądową, która odbyła się 5 stycznia 1554 w Knyszynie. Z obawy przed konsekwencjami swego czynu żaden z winowajców nie stawił się przed sądem. Za Wasylem wstawił się król i przyszły cesarz Ferdynand I Habsburg, powołując się na zasługi jego ojca Konstantego Ostrogskiego i winiąc matkę za cały incydent. W liście z 14 grudnia 1554 tak pisał o tym do króla Zygmunta Augusta, broniąc Wasyla:
Dzięki temu wstawiennictwu konsekwencje najazdu dla Wasyla ograniczyły się do odebrania mu prawa do opieki nad Halszką. Dymitr miał mniej szczęścia: jego niestawiennictwo na rozprawie uznano za wyraz pychy i lekceważenia władzy królewskiej i skazano go na karę śmierci, konfiskatę majątku oraz utratę czci, nakazano mu też zwrot Halszki matce.