Około 13:42 UTC (20:42 czasu lokalnego) silnik numer cztery zaczął tracić moc i przestał pracować. Załoga przeprowadziła procedurę wyłączenia silnika, odcięto dopływ paliwa i przygotowano urządzenia gaśnicze. Mniej niż minutę później, o 13:43 UTC, silnik numer dwa zgasł. W ciągu kilku sekund, niemal równocześnie, silniki jeden i trzy także odmówiły posłuszeństwa, co mechanik pokładowy skomentował: „Nie mogę w to uwierzyć, że wszystkie cztery silniki zawiodły!”.

Bez ciągu silników 747-200 mógł szybować ze współczynnikiem 15:1, (na każde 15 km lotu poziomego opadał 1 km). Załoga ustaliła, że z ich poziomu 37 000 stóp (11 000 m), samolot był w stanie lecieć 23 minuty i pokonać 91 mil morskich (169 km). O 13:44 UTC, Greaves zgłosił awarię do kontroli naziemnej, twierdząc, że wszystkie cztery silniki zawiodły. Jednak kontrola naziemna zrozumiała wiadomość w ten sposób, że zatrzymał się tylko silnik numer cztery. Dopiero gdy przelatujący w pobliżu samolot Garuda Indonesia przekazał wiadomość do kontroli ruchu lotniczego, komunikat został zrozumiany. Pomimo ustawienia transpondera na przekaz awaryjny 7700, samolot nie mógł zostać zlokalizowany przez kontrolę ruchu lotniczego na ekranach radarów.