„Proces Bendasiuka i towarzyszy” mały|Ignacy Hudyma (pierwszy z prawej) z pozostałymi oskarżonymi w „procesie Bendasiuka i towarzyszy” 28 marca 1912 został w swoim domu aresztowany razem z innym kapłanem prawosławnym, Maksymem Sandowyczem. Duchownym początkowo zarzucono mierzenie długości mostu na Czeremoszu. Następnie przewieziono ich do aresztu śledczego we Lwowie i postawiono im zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji. Podobne zarzuty postawiono organizatorowi moskalofilskich burs, dziennikarzowi Semenowi Bendasiukowi i twórcy sieci rusofilskich czytelni Wasylowi Kołdrze. Zdaniem Włodzimierza Osadczego ich proces miał zniechęcić obywateli austriackich do sympatii prorosyjskich. Podobną opinię wyraziła Bernadetta Wójtowicz-Huber.
„Proces Bendasiuka i towarzyszy”, jak określano go w prasie galicyjskiej, był obszernie relacjonowany na łamach prasy – sprawozdania z niego zamieszczały wszystkie gazety lwowskie, swoich korespondentów do Lwowa skierował również szereg pism zagranicznych (francuskich, niemieckich, włoskich). Największym zainteresowaniem sprawa cieszyła się w Rosji. Proces na miejscu obserwowali przedstawiciele czterech najważniejszych frakcji rosyjskiej Dumy Państwowej.