Wbrew założeniom władz austriackich, które zamierzały uniemożliwić dalszą działalność moskalofilów w obliczu wojny z Rosją, proces nie tylko nie okazał się ostatecznym ciosem dla tego ruchu, ale przyczynił się do rozpropagowania jego idei. Obrońcy oskarżonych – L. Aleksiewicz, K. Czerlunczakiewicz, W. Dudykiewycz i M. Hłuszkewycz – sami zaliczali się do moskalofilów i wykorzystywali mównicę sądu do nagłaśniania idei proprawosławnych i prorosyjskich. Ponadto rosyjski skarb państwa przeznaczył 30 tys. rubli na prowadzenie kampanii propagandowej towarzyszącej procesowi. „Męczeństwo prawosławnych w Galicji” było nagłaśniane także przez arcybiskupa wołyńskiego Antoniego, który w swojej eparchii wydał na ten temat specjalny okólnik i nakazał po każdej Świętej Liturgii odprawiać dodatkowe nabożeństwo w intencji aresztowanych moskalofilów. Sam pisemnie skontaktował się ze lwowskim sądem, proponując złożenie zeznań w charakterze świadka. We Lwowie doszło do manifestacji w obronie oskarżonych, w których wzięło udział ok. 80 duchownych greckokatolickich.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Ignacy Hudyma · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.