Na mniejszą skalę emigranci pojawili się w Ameryce Południowej – głównie Brazylii i Argentynie.
Rusini przybywający do Ameryki byli – z wyjątkiem emigrantów z Bukowiny – członkami Kościoła greckokatolickiego obrządku ukraińskiego lub rusińskiego i pragnęli w nowym kraju uczestniczyć w nabożeństwach w dotychczasowym rycie i języku. Tymczasem miejscowi hierarchowie rzymskokatoliccy, nieznający specyfiki religijnej Europy Wschodniej, traktowali ich z tego powodu z nieufnością. Pragnąc organizować w miejscu swojego pobytu parafie greckokatolickie, emigranci od 1881 zwracali się do biskupów greckokatolickich działających w Austro-Węgrzech z prośbą o delegowanie do Ameryki kapłanów. W 1884, po uzyskaniu zgody Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, do Shenandoah przybył ks. Iwan Wolański, zakładając tam pierwszą greckokatolicką cerkiew na kontynencie, pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Do 1894 powstało łącznie trzydzieści etnicznie rusińskich parafii, do których wierni na własną rękę sprowadzali kapłanów z Galicji i Rusi Węgierskiej. Wśród przybyłych duchownych przeważali mężczyźni z rodzinami. Amerykańscy biskupi rzymskokatoliccy zwrócili się wówczas ze skargą do papieża, pisząc, że żonaci kapłani uniccy wywołują wśród katolików obrządku łacińskiego „skandal i konsternację”.