Kiedy ktoś zaproponował, żeby zagrali to ponownie, Barrett zapytał jaki jest sens w graniu ponownie tego, co przed chwilą słyszeli. Zagrali mu również „Wish You Were Here” i zapytali, co o tym sądzi, na co odparł: „Brzmi trochę staro”. Zapytał jednocześnie, czy jest coś, co mógłby dla nich zrobić i oświadczył, że jeśli będzie potrzebny, jest pod ręką. Później tego samego dnia Phil Taylor, jeden z techników zespołu, widział Syda szukającego kogoś, kto podwiózłby go do domu. Unikając niezręcznej sytuacji, Taylor, by pozostać niezauważonym, schylił się w swoim samochodzie, gdy Syd przechodził obok. Nie wiadomo jak Barrett wrócił do domu. Przed tym wydarzeniem nie był widziany przez członków zespołu od 5 lat, nie był też widziany po tym wydarzeniu. Aby upamiętnić tę wizytę, Rick Wright cicho i delikatnie zagrał refren utworu „See Emily Play” w końcowych sekundach albumu.
W czerwcu 2006 w wywiadzie dla nowojorskiej stacji radiowej, krótko przed śmiercią Barretta, Gilmour wspomniał, że nie rozmawiał z nim od 1975 roku.