Podczas postoju na Stansted dokonywano prac rozładunkowo-załadunkowych samolotu. Całkowita waga towarów załadowanych na odcinek Londyn-Mediolan wynosiła około 64 ton. Wypełnianie przestrzeni ładunkowej było prawie ukończone, kiedy na miejscu pojawiła się załoga – kapitan, pierwszy oficer i mechanik pokładowy. Dyspozytor przekazał pilotom dokumenty nawigacyjne, plan lotu i informacje pogodowe na trasie do Mediolanu. Przed uruchomieniem silników kapitan podpisał dokumentację dotyczącą masy samolotu do startu, która wynosiła 250 ton, w tym 31 ton paliwa. Mechanik lotniskowy Korean Air, który spotkał poprzednią załogę, również znalazł się na pokładzie przed odlotem, razem z pozostałymi członkami załogi miał udać się do Mediolanu.

O 17:27 samolot był gotowy do startu, jednak z powodu problemów organizacyjnych (kontroler nie posiadał żadnych dokumentów dotyczących lotu), dopiero o 17:42 otrzymał zgodę na start. Podczas kołowania kapitan w rozmowie z wieżą wyraził swoje zaniepokojenie wskazaniami systemu nawigacyjnego DME (), na którym widniała wartość 399 mil (ponad 640 kilometrów). Pierwszy oficer potwierdził, że na swoim DME widzi to samo, co zrodziło obawy, że załoga nie będzie w stanie określić punktu, w którym maszyna powinna wykonać zakręt (punkt ten znajdował się w odległości 1,5 mili).