Z tego ostatniego kierował dalszą chrystianizacja Essex.
Beda przytacza historię śmierci króla Sigeberhta, który miał zostać zamordowany przez dwóch krewniaków, ekskomunikowanych przez Cedda, którzy mieli władcy za złe zbytnie sprzyjanie nowej religii i pobłażliwość dla wrogów. Cedd miał zakazać królowi kontaktów z krewniakami, a gdy ten zakaz złamał, przepowiedział, że umrze za swoje nieposłuszeństwo w ich domu. Tak też się stało.
Śmierć Sigeberhta utrudniła Ceddowi pracę misyjną. Pogański zabójca króla Swithelm sam został władcą, co zmusiło Cedda do ucieczki z Londynu i schronienia się na dworze Ethewalda w Rendlesham. W końcu jednak Swithelm zdecydował się przyjąć chrzest i nową wiarę. Prawdopodobnie przyczyniła się do tej decyzji nie perswazja biskupa, a pragmatyzm, który nakazał mu szukanie możnego protektora. Wybór padł na Ethelwalda, króla Wschodnich Anglów. Cedd udzielił mu chrztu w domu Ethelwalda, który jednocześnie został jego ojcem chrzestnym.