Latem 1990 roku LFW rzuciła granat gazowy w siedzibie NSZZ „Solidarność” w Gdańsku, oskarżając związek zawodowy o zdradę robotników i zezwolenie na uwłaszczenie nomenklatury.
W styczniu 1991 roku Piotr Ratyński przeprowadził atak na konsulat Izraela w Warszawie. Odpalony granat z gazem łzawiącym odbił się od jednej ze ścian konsulatu, dzięki czemu nikt przebywający wewnątrz budynku nie ucierpiał. Tuż po ataku na konsulat Ratyński i pozostali członkowie LFW zostali zatrzymani przez Policję i Urząd Ochrony Państwa.
Przed atakiem na ambasadę Izraela Piotr Ratyński miał planować również wysadzenie pociągu (według innego źródła: torów kolejowych) wiozącego broń na Litwie. Akcja ta miała być protestem przeciwko nieutworzeniu Autonomii Wileńszczyzny dla mniejszości polskiej na Litwie. Do zamachu miało nie dojść na skutek wady konstrukcyjnej detonatora. W literaturze przedmiotu pojawiają się wątpliwości, czy próba zamachu faktycznie miała miejsce.