Dlatego po wejściu wojsk rosyjskich w granice austriackie prasa rosyjska wszczęła antyukraińską kampanię, w ramach której ruch narodowy Ukraińców przedstawiano jako sztuczny wytwór, który naturalnie zniknie w momencie zjednoczenia ziem russkich w jednym państwie. Administracja generał-gubernatorstwa podjęła szeroko zakrojone represje przeciwko ukraińskim działaczom narodowym. Zlikwidowano ukraińskie wydawnictwa, prasę, instytucje oświatowe i kulturalne. Ludność Galicji określano w cenzurowanej prasie, także polskojęzycznej, wyłącznie jako russką. 12 tys. osób uznanych za ukraińskich aktywistów narodowych internowano w Rosji. W liczbie tej znalazła się znaczna grupa duchownych greckokatolickich. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Sazonow ogłosił zamiar ostatecznego skończenia z "ukraiństwem".