Całkowitej rusyfikacji planowano poddać szkolnictwo. Języki polski, niemiecki i ukraiński (nazywany "narzeczem małoruskim") miały być używane w szkołach przejściowo, tylko do 1916, gdy miał zastąpić je wyłącznie język rosyjski. Zimą 1914 uruchomiono kursy tego języka, jak również historii i kultury Rosji, w Stanisławowie, Lwowie, Tarnopolu i Samborze. Otwarto kursy kształcące nauczycieli dla planowanych rosyjskich szkół ludowych, na które zgłosiło się 350 osób. Administracja rosyjska planowała otwarcie w ciągu pięciu lat 9 tys. szkół ludowych, 25 gimnazjów męskich i 25 żeńskich oraz 70 wyższych liceów ludowych. Kursy dla przyszłej kadry wymienionych szkół kształcono także w Petersburgu, gdzie 18 stycznia 1915 Galicyjsko-Russkie Towarzystwo Dobroczynne zainaugurowało kurs dla 156 nauczycieli pochodzących z Galicji.
Rozprawa z ukraińskim ruchem narodowym wzbudziła głosy krytyki także w samej Rosji. O ile koła powiązane ze Związkiem Narodu Rosyjskiego i innymi ugrupowaniami nacjonalistycznej prawicy poparła tę politykę, rosyjskie partie mniejszości narodowych i liberałowie sprzeciwiały się jej.