W pierwszym roku tych działań organizacyjnych dziekan wraz z żoną mieszkał w dziekanacie, w prywatnej części oddzielonej od części urzędowej wielką gdańską szafą. W pamięci Zofii Szmid pozostało wrażenie przytłaczającej wielkości pustego gmachu i niepokoju, jaki budziły odgłosy strzałów, dobiegające nocą z jeszcze niespokojnego miasta.
Czarne chmury i pożegnanie z Wydziałem W latach 1950–1951 sytuacja Wydziału pogorszyła się. Przestał dojeżdżać mgr inż. Iliński z Bydgoszczy. Prof. Ludwik Chrobak, dotychczas dojeżdżający z Wrocławia, przeniósł się do Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie przeniesiono ze Szczecina urządzenia z Zakładu Rentgenografii. Dziekan napotykał coraz większe trudności w zdobywaniu nowych pomieszczeń dla Wydziału.
Z Ministerstwa dotarła do rektora, Ryszarda Bagińskiego, nieoficjalna informacja o zamiarze przekształcenia Wydziału w średnią szkołę zawodową ewentualnie jego rozwiązania. Głównym uzasadnieniem takiej reorganizacji miał być brak stałej obsady stanowisk kierowników niektórych katedr (co utrudniało rozwój młodej kadry) i brak katedr technologicznych.