W 1926 roku wystąpił w jeszcze jednej walce w Buenos Aires, po czym postanowił zakończyć karierę. Wznowił ją 10 lat później, w wieku 41 lat. Po dwóch szybkich zwycięstwach, w trzecim występie po powrocie został znokautowany przez Chilijczyka Arturo Godoya. Zanim sędzia przerwał pojedynek, Firpo 9 razy leżał na deskach. Po tej ciężkiej porażce definitywnie rozstał się z boksem.
Popularność i wpływ na argentyńskie pięściarstwo Pomimo przegranej z Dempseyem Firpo stał się jedną z największych gwiazd argentyńskiego sportu. Będąc pierwszym latynoskim bokserem, który walczył o mistrzostwo świata wagi ciężkiej, zdobył także popularność w całej Ameryce Łacińskiej. Przyczyniło się to bezpośrednio do legalizacji zawodowego boksu w Argentynie, a sam Firpo otrzymał od Argentyńskiej Federacji Bokserskiej zawodową licencję nr 1. Ze względu na to jest on określany mianem "Ojca argentyńskiego boksu". Jego imieniem nazwano w ojczyźnie liczne ulice i place (m.in. w Junín, Formosie, Ituzaingó czy Vicente López), a w Salwadorze czołowy klub piłkarski w tym kraju − CD Luis Ángel Firpo.