Formalnie Vichy deklarowało neutralność w światowym konflikcie, a ocalałe siły morskie stacjonowały w Tulonie na francuskim wybrzeżu Morza Śródziemnego, gdzie w mniemaniu władz francuskich były zabezpieczone przed zakusami zarówno Niemiec i Włoch z jednej strony, jak i Wielkiej Brytanii.

8 listopada 1942 roku na wybrzeżach francuskiej Afryki Północnej rozpoczął się desant wojsk alianckich, który, zgodnie z rozkazem Pétaina („...zostaliśmy zaatakowani i będziemy się bronić...”) spotkał się początkowo z oporem zbrojnym ze strony armii i floty wiernej Vichy. Trzy dni później, przy aktywnym udziale admirała François Darlana, który przypadkiem znajdował się w Algierze, zawarto aliancko-francuskie zawieszenie broni. Darlan nie tylko wydał rozkaz zaprzestania oporu przez wojska w Afryce Północnej, ale w osobistej depeszy usiłował nakłonić dowódcę stacjonującej w Tulonie eskadry pełnomorskiej (Les Forces de haute mer – FHM), admirała Laborde’a, do wyprowadzenia okrętów do Dakaru i przejścia na stronę aliantów. Ten nie podjął jednak decyzji o sprzeniewierzeniu się własnym zwierzchnikom, przy czym niemałą rolę odegrała tu jego silna anglofobia.