Wkrótce Darlan i jego działania zostały oficjalnie potępione przez marszałka Pétaina.
Także 11 listopada wojska niemieckie dowodzone przez generała Johannesa Blaskowitza wkroczyły na teren Francji pozostający pod kontrolą Vichy (operacja Anton). Niemcy rozpoczęli również okupację Tunezji i przejęli przy tym kilka francuskich okrętów bazujących w Bizercie, wcielając później niektóre do własnej lub włoskiej marynarki wojennej. Równocześnie Włosi zajęli Korsykę. W oficjalnych rozmowach z przedstawicielami marszałka Pétaina Niemcy określili swoje działania jako zabezpieczenie kraju przed alianckim atakiem, formalnie pozostawiając Francuzom swobodę administrowania i zapewniając o zamiarze honorowania postanowień rozejmu z czerwca 1940 roku. Pas wybrzeża wokół Tulonu i sama baza nie zostały obsadzone, a francuscy dowódcy otrzymali zapewnienie, że nadal będą kontrolować swoją flotę, o ile nie podejmą żadnej akcji przeciwko siłom Osi, a w razie alianckiej inwazji wystąpią u boku Niemców. Jednak dowództwo niemieckie opracowywało równocześnie plan zajęcia Tulonu i przechwycenia stacjonujących tam okrętów. Francuscy dowódcy, z admirałem Laborde na czele, stanęli wobec trudnego wyboru.