Około 5.45 jego dowódca odebrał co prawda wiadomość z Vichy, zawierającą rozkaz wstrzymania akcji, wydany przez premiera Lavala i ministra marynarki, Jeana Marie Abriala, ale wobec sytuacji w porcie, gdy większość okrętów została już zniszczona, a na nabrzeżu znajdowały się niemieckie jednostki, nie odwołał decyzji o samozatopieniu.
W czasie trwania całej akcji dochodziło do krótkich starć pomiędzy Niemcami a francuskimi marynarzami, prawdopodobnie 12 spośród tych ostatnich zginęło, a 26 zostało rannych. Ogółem w Tulonie zatonęło około 80 okrętów: trzy pancerniki, cztery krążowniki ciężkie i trzy lekkie, 30 niszczycieli i torpedowców, transportowiec wodnosamolotów, 16 okrętów podwodnych, 18 eskortowców różnych typów oraz inne małe i pomocnicze jednostki o łącznej wyporności około 237 000 ton. Kilka starszych niszczycieli, które znajdowały się w dokach ze zdekompletowanymi załogami, zostało tylko nieznacznie uszkodzonych. Francuscy marynarze zostali początkowo uznani przez Niemców za jeńców wojennych, ale zostali zwolnieni po udzieleniu przez władze Vichy gwarancji, że okupanci otrzymają pomoc przy podnoszeniu zatopionych okrętów.