Gdy mnich dotarł do Suwa w Shinano, wzbudził swoim wyglądem powszechne przerażenie i został aresztowany pod zarzutem morderstwa, ponieważ sądzono, że obciął głowę jakiemuś człowiekowi. Uwolniono go, dopiero gdy sędzia zbadał głowę i nie znalazłszy na niej śladu miecza, potwierdził iż musiała należeć ona do upiora. Odtąd wszyscy sławili wielką odwagę mnicha, a on sam został zaproszony przez lokalnego władcę.
Wkrótce mnich wyruszył w dalszą drogę, na której został zaatakowany przez bandytę, który zażądał pieniędzy i szat od mnicha. Gdy bandyta ujrzał głowę zwisającą z rękawa, przeraził się, uważając iż napotkał bardzo okrutnego mordercę, gdyż nawet jemu nigdy nie przyszłoby do głowy spacerować z głową uczepioną przy szacie. Gdy Kairyō opowiedział mu swoją historię bandyta postanowił odkupić od niego szaty, aby wyglądać na niepokonanego mordercę. Wkrótce dowiedział się, iż mnich mówił prawdę, przeląkł się i pochował szaty w zagajniku. W miejscu gdzie pochował głowę postawił kamień i zamówił modlitwę w intencji człowieka, który po śmierci zamienił się w upiora.