Przedsiębiorstwo Poszukiwań Terenowych natrafiło na informację o ukryciu w górach kabla telekomunikacyjnego. Dalmus zgodził się na pomoc w lokalizacji kabla. Jeden z pracowników zasugerował intencje Dalmusa:

W 1959 Ryszard Makowski, redaktor „Trybuny Wałbrzyskiej”, spotkał Dalmusa w Prudniku i skłonił go do rozmowy.

Artykuł Makowskiego ujawnia, że Dalmus w rzeczywistości był Niemcem, a nie – jak zwykł podawać – Austriakiem. Dalmus twierdził m.in., że był przyjacielem Erwina Rommla, i podczas ich wspólnej libacji alkoholowej w przeddzień śmierci generała, Rommel miał powiedzieć Dalmusowi, że spodziewa się swojej śmierci. Uwagę dziennikarza zwróciła „wybiórcza” pamięć Dalmusa:

mały|„Kasyno” Jerzy Cera, autor książki „Tajemnice Gór Sowich”, w 1975 odwiedził obiekty Riese z mężczyzną, który jako nastolatek towarzyszył Dalmusowi w powojennych wyprawach po Górach Sowich. Gdy Cera chciał wejść do tzw. kasyna, mężczyzna go powstrzymał i zaczął prosić, by nigdy nie wchodził do tego obiektu, ponieważ Dalmus zawsze go przestrzegał – „pamiętaj, żebyś nigdy tu nie wchodził, gdyż możesz tu wylecieć” (lub „wlecieć” – mężczyzna nie pamiętał, jakiego słowa użył Dalmus). Nie udało się ustalić, o jakie niebezpieczeństwo chodziło Dalmusowi.

Uwagi

Przypisy

Bibliografia