Po przebudzeniu Anchin zapytał Kiyohime, kim ona jest. Odpowiedziała, iż jest jego przyszłą żoną. Serce mnicha należało jednak do świątyni, więc pożegnał się i zaczął przygotowywać do drogi. Widząc to, dziewczyna zapytała, jak mnich może ją zostawiać samą. Zapewnił ją, że jeszcze do niej wróci. Jednak, wraz z powrotem do życia w świątyni, przestał o niej myśleć.

Kiyohime czekała cierpliwie w domu ojca na powrót ukochanego, ale czas mijał, a Anchin nie wracał. Po pewnym czasie nabrała pewności, że mnich o niej zapomniał i dała upust rozpaczy w narastającej nienawiści, która rozpaliła się w niej i napełniła jej ciało. Działo się tak do chwili, aż zmieniła się w węża i ruszyła w pościg za mnichem, docierając do świątyni Dōjō-ji, w której przebywał Anchin (w innej wersji legendy Kiyo zamieniła się w węża, płynąc przez rzekę Hidaka w pogoni za mnichem, który nie zabrał jej na łódź).

Mnich widząc potwora, domyślił się, że jest to Kiyohime, która przybyła, aby się na nim zemścić. Schronił się więc pod świątynnym dzwonem, lecz Kiyo w postaci potężnego węża (smoka) obracała dzwonem tak, aż dzwon zaczął płonąć wraz z mnichem wewnątrz niego.