Za pośrednictwem lwóweckiego notariusza F. Conrada ogrodnik przyjął ofertę.

Mimo sfinalizowania transakcji i rozpoczęcia procedury ubiegania się o wpis do księgi wieczystej, w sprawę sprzedaży gruntu zaangażował się lwówecki landrat. Korzystając ze swoich możliwości decyzyjnych w kwestii cen nieruchomości, obniżył cenę działki o 300 reichsmarek. Wywołało to sprzeciw sprzedającego i opóźnienie wejścia w życie umowy. Sprzedany, a niewpisany do księgi wieczystej cmentarz został tymczasowo zajęty przez gestapo, nie pozwalając na żadne czynności prawne. Niejasną kwestią jest to, czy naziści za późno dowiedzieli się o sprzedaży cmentarza. Starali się bowiem różnymi sposobami anulować umowę i przejąć kirkut w celu jego całkowitej likwidacji.

Sprzedający odwołał się od decyzji do szefa policji i służby bezpieczeństwa w Berlinie, a dnia 16 października 1943 r., w specjalnym piśmie, otrzymał zgodę na sprzedaż działki osobie prywatnej. Dodatkowe oświadczenie zostało przysłane od nadprezydenta skarbowego Dolnego Śląska o braku zastrzeżeń w sprawie zawartej umowy oraz zgodę na wpis do hipoteki. Po wielomiesięcznej wymianie pism z urzędnikami, 9 lutego 1944 r. Sąd Rejonowy w Lwówku Śląskim wpisał w dziale drugim księgi wieczystej nowego właściciela w miejsce żydowskiej gminy wyznaniowej.