Jej repertuar składał się głównie z utworów muzyki popularnej i klasycznej, ale z czasem zainteresowała się jazzem.

Początki kariery Zamierzając gruntownie zapoznać się z nową dla siebie muzyką, mając 19 lat, wyjechała do Nowego Jorku. Na utrzymanie zarabiała jako sprzedawczyni papierosów w słynnym klubie jazzowym, „Birdland”. Przysłuchiwała się tam grze największych ówczesnych gwiazd jazzu, z którymi także nawiązywała znajomości. Poznała m.in. awangardowego pianistę, Paula Bleya, z którym zaczęła jeździć w trasy koncertowe. Bley zachęcił ją do pisania muzyki dla jego zespołu. Kiedy oboje zamieszkali w Los Angeles, ponieważ pianista podpisał stały kontrakt na występy w tamtejszym klubie „Hillcrest”, Carla skupiła się na komponowaniu. Dorywczo pracowała jako pianistka w barach i kawiarniach. W Kalifornii też w 1957 poślubiła Bleya.