Za duże obciążenie powierzchni nośnych skutkowało minimalną zwrotnością, maszyna miała nieakceptowalnie długi rozbieg, dużą prędkość minimalną, której obniżenie groziło przeciągnięciem samolotu. Teoretyczna prędkość maksymalna jaką zakładali konstruktorzy na poziomie 600 km/h w praktyce wynosiła jedynie 570 km/h. Maszyna miała również zaburzoną stateczność poprzeczną i wymagała dużego wysiłku aby pilot mógł ją opanować. Aby ratować projekt konstruktorzy zmodyfikowali budowane równolegle kolejne dwa prototypy. Powiększono powierzchnie skrzydeł, usunięto działka MG 151 zastępując je karabinami Ho-103. Te i inne zabiegi pozwoliły zredukować masę samolotu jak również przy powiększonej powierzchni skrzydeł, zmniejszyć obciążenie powierzchni nośnej. Niestety dla projektu zmiany nie poprawiły radykalnie charakterystyki samolot a prędkość maksymalna uległa dodatkowo zmniejszeniu do 560 km/h. W zaistniałej sytuacji, kiedy lotnictwo armii dysponowało już przechwytującymi samolotami Nakajima Ki-44 nie widziano sensu w kontynuowaniu prób z tak nieudanym samolotem.