Jednak już w marcu oddział Brooksa wzrósł do 110 osób, a on sam – awansowany na podporucznika – dowodził 40-osobowym plutonem 1 PSP AK, w którym był także Duncan. Był również odpowiedzialny za opiekę nad osiemnastoma lotnikami alianckimi, którym udało się uniknąć niewoli oraz za wyznaczanie lądowisk i zrzutowisk w okolicach Nowego Sącza dla samolotów alianckich z południowych Włoch. W lecie oddział działał coraz aktywniej podejmując dalekie rajdy i akcje odwetowe przeciw ważniejszym przedstawicielom nazistowskiego reżimu na terenach zawierających się pomiędzy Myślenicami na północy, Zakopanem na południu, Babią Górą na zachodzie i Grybowem na wschodzie. Za wyprowadzenie bez straty człowieka ponad stu ludzi z zaciskającej się niemieckiej obławy został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po przejściu frontu w styczniu 1945 został aresztowany przez NKWD, ale po interwencji ambasady brytyjskiej odesłany do Londynu. Trafił tam w marcu trasą: Lwów – Odessa – Port Said – Kair.