Podczas rządów Kaddafiego, konflikty plemienne nie stanowiły problemu dla państwowości. Nowe władze musiały się zmierzyć z tym problemem i zaradzić ewentualnym waśniom. Lokalne władze w Libii były reprezentowane przez starszyznę plemienną. Było to uwarunkowanie historyczne, gdyż w czasach kolonizacji, Włochy nie zmieniły stratyfikacji społecznej. Ponadto krajem mogła targać rywalizacja między islamistami a zwolennikami świeckiego państwa, między plemiennymi watażkami a ludnością miast, między Trypolisem a dawną kwaterą główną opozycji, czyli Bengazi.

30 października 2011 do Libii przybył przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek. Pogratulował nowym władzom wyzwolenia kraju. Zaproponował polityczną oraz gospodarczą współpracę między UE a Libią. Współpraca gospodarcza miała polegać na budowie elektrowni słonecznych na pustyni oraz realizowanie projektów infrastrukturalnych. Mieszkańcy regionu Murzuk na południu Libii narzekali, iż mimo zakończenia wojny, przebywali tam nadal najemnicy opłacani podczas walk przez Kaddafiego, którzy terroryzowali miejscową ludność.