Po zakończeniu wojny brytyjski dziennik „Daily Timers” sugerował, iż pewna brytyjska prywatna firma najemnicza mogła być zaangażowana w wywiezienie Muammara Kaddafiego z Libii podczas ostatnich dni wojny. Firma pośredniczyła w wynajęciu 50 najemników (w tym 19 z RPA), którzy mieli przetransportować dyktatora do Nigru. W akcji udział mieli brać członkowie najemniczej firmy Simona Manna – byłego oficera elitarnej jednostki komandosów SAS, który w 2004 próbował obalić prezydenta Gwinei Równikowej – Teodora Obianga Nguema Mbasogo. Podczas przygotowywania akcji dwóch najemników zginęło. Według spekulacji dziennika „Daily Telegraph”, firma, która przyjęła zlecenie ostatecznie zdradziła swoje plany NATO, co umożliwiło zaatakowanie konwojów z Kaddafim 20 października pod Syrtą. NATO jednak twierdziło, iż nie wiedziało, że atakuje konwój z Kaddafim. Według brytyjskiego dziennika firma ta pracowała jako podwójny agent.