wyjechała również część żydowskich funkcjonariuszy władzy komunistycznej.

Okres 1957–1968 Dzięki umowie o repatriacji zawartej w marcu 1957 r. między ZSRR a Polską, na Dolny Śląsk przyjechało 13 tys. Żydów, choć 60% z nich wkrótce wyemigrowało. Ostatecznie, na początku lat 60. w regionie pozostało tylko 7–8 tysięcy Żydów. Życie religijne stopniowo nastręczało coraz większych trudności: problemy finansowe uniemożliwiały remonty synagog, malała liczba rabinów (i żydowskich nauczycieli), rosły kłopoty z zaopatrzeniem koszernych stołówek. W 1966 r. władze zamknęły wrocławską Synagogę pod Białym Bocianem. W tym okresie działały jeszcze kongregacje w Dzierżoniowie, Legnicy, Świdnicy, Wałbrzychu, Zgorzelcu i Żarach. Funkcjonowały również oddziały TSKŻ.

Podczas wydarzeń Marca 1968 r. frakcja „partyzantów” wewnątrz PZPR, walcząc o władzę, posłużyła się retoryką antysyjonistyczną (w rzeczywistości chodziło o wywołanie nastrojów antysemickich), co doprowadziło do nagonki na Żydów w społeczeństwie. Z Dolnego Śląska wyemigrowało ok. 3 tys. Żydów i pozostało jedynie 400–500 osób.