Jednym z podstawowych sporów pomiędzy Holendrami a balijskimi królami były te, które dotyczyły rabunków wraków, znajdujących się na rafach otaczających Bali. Zgodnie z tradycją balijską, która zwała się tawan karang, król balijski uważał wraki za własność z czym oczywiście nie zgadzali się Holendrzy. 27 maja 1904 roku chiński szkuner „Sri Kumala” uderzył w rafę niedaleko plaży Sanur i został splądrowany przez Balijczyków. Holendrzy zażądali odszkodowania za rabunek, ale król Badungu odmówił zapłaty, mając za sobą poparcie króla Tabananu i króla Klungkungu. Władca Tabananu naraził się już wcześniej Holendrom poprzez zalegalizowanie tzw. praktyki suttee (był to rytuał polegający na ofierze krewnych, w związku ze śmiercią władcy, zwany również jako wesatia). Holendrzy wcześniej potępili tę praktykę nakazując Balijczykom rezygnację z niej.

W związku z incydentem w czerwcu 1906 roku Holendrzy rozpoczęli blokadę południowego wybrzeża Bali wysyłając do Balijczyków ultimatum.

Interwencja 14 września 1906 roku liczne siły Królewskiej Armii Holenderskich Indii Wschodnich pod nazwą Szóstej Ekspedycji Wojskowej wylądowały w północnej części plaży Sanur.