Choć Sandino nie dotrzymał części umowy to Sacasa mimo respektował warunki traktatu. Niezadowolony Somoza rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję represjonowania i inwigilowania ludzi powiązanych z partyzantką. Sacasa został poinformowany przez Sandino o postępowaniach Somozy oraz ostrzeżony o możliwej próbie wojskowego puczu

W we wrześniu 1933 miały miejsce ataki bombowe w Managui których sprawcy nie zostali schwytani. Sacasa ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego i aresztował wielu oficerów z Partii Konserwatywnej. Wkrótce doszło do konfliktu między Somozą a Sandino. Sacasa zdecydował się na interwencję pokojową i przekazał sandinistowskiemu generałowi Horace Portocarrero polityczno-militarną kontrolę nad północnonikaraguańskimi prowincjami. Działania prezydenty wywołąły protesty ze strony Somozy. 21 lutego 1934 po obiedzie wydanym przez Sacasę Sandino i jego czterej towarzysze zostali rozstrzelani z rozkazu Somozy. Sacasa zmusił wtedy wszystkich oficerów do złożenia przysięgi wierności i zapowiedział ukaranie morderców. Anastasio Somoza przyznał się z czasem do swej odpowiedzialności za śmierć Sandino, publicznie wychwalając zabójstwo. Sacasa zawetował wniosek Somozy o przyjęcie w kongresie nikaraguańskim wniosku o ułaskawienie zabójców Sandino lecz ustawę przegłosowano po raz drugi.