Nieco odmienną interpretację zasugerowała historyk sztuki Kaja Weberowska, dla której dmuchane, puste w środku przedmioty symbolizują przede wszystkim współczesność, chociaż również w aspekcie jej kultury i masowej produkcji. Izabela Kowalczyk odczytała dzieło jako obraz zderzenia elementów ziemskich i erotycznych z duchowymi. Na temat Baranków Bożych wypowiadała się również sama autorka. W oświadczeniu wydanym w związku z kontrowersjami narosłymi wobec utworu wyjaśniła m.in., że poprzez absurdalne, purenonsensowe zestawienie niewinnej owieczki z obiektem erotycznym chciała podjąć grę z tematyką kiczu i popkultury. W wywiadzie na łamach „Musli Magazine” zwróciła z kolei uwagę na odniesienie społeczne w utworze, podkreśliła też, że miał on charakter satyry. Zdaniem Leona Tarasewicza (promotora Julii Curyło) autorka Barankami Bożymi nawiązała do tradycji symbolistów.
Kontrowersje Wkrótce po odsłonięciu muralu pojawiły się w portalu Alert24 informacje, że owieczki przedstawione w obrazie przypominają dmuchane lalki sprzedawane w sex shopach.