Treść Akt I Guzman wypytuje Sganarela o powody rychłego wyjazdu jego pana Don Juana i porzucenia jego pani donny Elwiry, o którą tak gorąco dotąd zabiegał, że posunął się do porwania jej z klasztoru i poślubienia jej. Sganarel wyjawia koledze, że jego pan jest najgorszym bezbożnikiem, jakiego nosi ziemia. Jest przekonany, że niebo na pewno go ukarze i obawia się, że i jego może spotkać przy okazji coś złego. Boi się go jednak opuścić. Don Juan rozpoznaje oddalającego się Guzmana. Przyznaje, że jego miłość do donny Elwiry osłabła odkąd poznał nową piękność, która tu przybyła wraz z narzeczonym. Sganarel jest zaniepokojony, że przybyli do miasta, gdzie Don Juan nie tak dawno zabił Komandora i chociaż sąd go uniewinnił, na pewno żyją jacyś, żądni zemsty, jego krewni. Ośmielony przez swego pana Sganarel ostrzega go, że za jego bezbożność może go spotkać kara Nieba. Don Juan jest jednak zajęty swoimi pragnieniami, chce jak Aleksander Wielki, zdobywać wciąż nowe światy, łamać opór wciąż nowych kobiet. Ucisza Sganarela i każe mu przygotować łódź, którą wypłyną, by porwać nowy obiekt jego miłosnych zapałów. Pojawia się Elwira, która wyrzuca sobie, że tak bardzo lekceważyła wszelkie oznaki zdrady swego kochanka, prosi go jednak, by ją oszukiwał, że ją nadal kocha.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Don Juan (dramat Molière’a) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.